wtorek, 4 marca 2014

....w krainie czarów

Witam!

Ostatnio zastanawiam się na ile bliższe będą mi moje anioły, gdy dostaną ode mnie swoje imiona...początkowo nie miałam tego w planie, tym bardziej, że taki zabieg z nazywaniem widziałam już na wielu blogach i nie chciałam powielać pomysłów innych koleżanek. Dziś, gdy patrzę na tą poukładaną od stóp do głów anielską dziewczynkę, widzę i myślę - Alicja:) wybór nieskomplikowany, ma zasadniczą przesłankę: Alicja już niedługo odleci opiekować się pewną osobą. Nie mogę jej przecież wysłać w świat bez godności:)
      Myślę również, że imiona nie będą jednak u mnie znakiem rozpoznawczym:)) tylko niektóre, wybrane anioły dostąpią tego zaszczytu.

Pozdrawiam!




9 komentarzy:

  1. Przecudna!! Alicja to idealne imię dla tej anieliny :) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) też mi do niej to imię pasuje:) dzięki Mariolu!

      Usuń
  2. Ładna Alicja:-) Ja bardzo lubię nazywać aniołki, to sprawia, że stają się jeszcze bardziej wyjątkowe. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajniutka ! :) Imię jak najbardziej trafione :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękna Alicja, a butki są odjazdowe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hah, też się zmagałam ostatnio z dylematem - nazywać, czy nie nazywać :D
    Anielina piękna, w takich żywych kolorach ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń